Etiopscy Żydzi, czy raczej jak sami się określają - Biete Israel, mieszkają w Etiopii od stuleci. Świat zachodni dowiedział się o ich istnieniu za sprawą protestanckich misjonarzy, którzy w XIX wieku działali w Etiopii. Ich opowieści o  Biete Israel były impulsem dla żydowskich badaczy aby nawiązać kontakt z etiopską diasporą. W 1867 roku  Joseph Halévy dotarł do społeczności mieszkającej w etiopskich górach. Przyjęto go z rezerwą i dużą dozą podejrzliwości. Po pierwsze uznano, że najpewniej jest kolejnym chrześcijańskim misjonarzem, który będzie ich namawiał do zmiany religii. Po drugie, początkowo powątpiewano w zapewnienia Haleviego, że jest on Żydem. Nikt nie dawał wiary że Żyd może być biały i z wyglądu przypominać bardziej europejskiego misjonarza niż ich samych.

Wciąż nierozwikłaną zagadką pozostaje odpowiedź na pytanie skąd Żydzi wzięli się w Etiopii. Historycy dysponują różnymi hipotezami, lecz żadna z nich, głównie ze względu na brak źródeł, nie może zyskać miana wiodącej. Mimo, że nie znamy odpowiedzi na pytanie, czy Biete Israel mają korzenie na Bliskim Wschodzie czy raczej wśród lokalnej ludności etiopskiej, warto przytoczyć różne hipotezy, które mogłyby wyjaśnić wielowiekową obecność Żydów w Etiopii. Jedni badacze upatrują korzeni etiopskich Żydów w zaginionym plemieniu Dan. Inni wskazują na możliwe powiązania ze społecznością Żydów w Jemenie lub Egipcie. Jeszcze inna teoria stwierdza, że w IV wieku chrześcijaństwo zastąpiło judaizm jako obowiązującą religię w Cesarstwie Etiopskim, a Biete Israel są pozostałością większej społeczności żydowskiej mieszkającej w przed-chrześcijańskiej Etiopii. Warto też zwrócić uwagę że tradycja żydowska od zawsze miała wielki wpływ na etiopską kulturę. Mit założycielski cesarstwa opisuje losy Menelika, pierwszego władcy Etiopii. Według legendy był on synem króla Salomona i królowej Saby. W tej opowieści, Biete Israel mają być potomkami doradców króla Salomona, których wysłał, by towarzyszyli Menelikowi podczas jego podróży do Etiopii. Warto zauważyć, że według legendy, mocno zakorzenionej w etiopskiej świadomości historycznej, Biete Israel przybyli  na terytorium obecnej Etiopii równocześnie z etiopskimi protoplastami.

Setki lat koegzystencji na ziemiach Etiopii, nie doprowadziły do zatarcia różnic między obiema grupami, a wręcz je pogłębiły. Handel i życie codziennie na prowincji zmuszał obie grupy do regularnych kontaktów. Były one jednak regulowane ścisłym kodeksem zasad, które wynikały przede wszystkim z wzajemnych uprzedzeń i obopólnego poczucia wyższości. Żydzi za wszelką cenę odseparowywali się od swoich sąsiadów, powołując się głównie na religijny wymóg czystości, który zabraniał im fizycznych kontaktów z innowiercami. Z kolei chrześcijanie jako grupa dominująca, marginalizowali żydowską mniejszość na różne sposoby. Kluczową różnicą, która podtrzymywała taki stan rzeczy był zakaz posiadania ziemi przez Biete Israel. W XV wieku cesarz wydał dekret w którym stwierdził, że tylko chrześcijanie mają prawo dziedziczyć ziemię. Był to kluczowy moment dla formowania się odrębnej tożsamości Biete Israel. Od tego czasu grupa z mniejszości religijnej przekształciła się w kastę skupioną wokół zawodów, które nie wymagały posiadania ziemi. Żydzi zajęli się rzemiosłem, kowalstwem i garncarstwem, Wszystkie te zawody, posiadały niski prestiż w rolniczym społeczeństwie etiopskim, w którym status ściśle łączył się z posiadaniem ziemi.  Kowalstwo było w Etiopii, jak zresztą w wielu miejscach w Afryce, uosabiane z magicznymi zdolnościami. Społeczeństwo demonizowało kowali, przypisując im nadprzyrodzone moce, którymi można tłumaczyć wszystkie nieszczęścia. Taki mechanizm tylko napędzał spiralę marginalizacji, w którą w średniowieczu wpadli etiopscy Żydzi. Część z nich aby zachować prawo do ziemi przeszła na chrześcijaństwo. Z czasem stali się osobną grupą żyjącą między chrześcijanami, a Biete Israel, ale już nienależącą do żadnej z nich. Dla chrześcijan pozostali oni Żydami, a dla Biete Israel okazali się w pewnym sensie zdrajcami, którzy nie byli wystarczająco silni, by pozostać przy swojej religii.

Powstanie państwa Izrael rozbudziło wśród etiopskich Żydów nadzieję na zrealizowanie największego marzenia, przekazywanego z pokolenia na pokolenie, czyli emigracji do Ziemi Świętej. Sceptycyzm wobec żydowskości Beta Israel, kazał im czekać aż do lat osiemdziesiątych, kiedy to naczelni rabini wydali oświadczenie o uznaniu Biete Israel za Żydów. Dało to władzom Izraela zielone światło dla zorganizowania etiopskiej aliji. Z powodów politycznych nie dało się zorganizować emigracji z terenu Etiopii. Mossad namówił etiopskich Żydów aby udali się do obozów dla uchodźców w Sudanie. Były one schronieniem dla Etiopczyków uciekających przed suszą i głodem która ogarnęła kraj w 1984 roku. W efekcie, podczas tajnej „operacji Mojżesz” w 1984 roku, samolotami przetransportowano do Izraela osiem tysięcy etiopskich Żydów.

Kolejna istotna operacja na jeszcze większą skalę została przeprowadzona podczas ostatnich dni upadającego reżimu Mengistu Haile Mariam. Pod koniec lat osiemdziesiątych wielu Biete Israel przybywało do Addis Abeby. Gromadzili się wokół izraelskiej ambasady. Pogarszające się warunki życia i coraz bardziej nerwowa sytuacja polityczna zmusiły Izraelczyków do rozpoczęcia kolejnej dużej operacji. W piątek rano, 24 maja 1991 roku, Izrael rozpoczął "Operację Solomon". Przez ponad trzydzieści cztery godziny kilkadziesiąt wojskowych i cywilnych samolotów stworzyło most powietrzny między lotniskiem Bole w Addis Abebie i lotniskiem Ben-Guriona w Tel Awiwie. Przetransportowano w ten sposób 14 310 osób.

Podczas przygotowań do operacji Salomon, Izraelczycy dowiedzieli się o wspomnianej już grupie etiopskich Żydów, którzy przed laty przeszli na chrześcijaństwo. Izraelczykom tłumaczyli, że konwersja była niedobrowolna i wynikała z trudnej sytuacji ekonomicznej. Deklarowali chęć powrotu do religii swoich przodków. Nazwano ich wtedy Falashmura. W wolnym tłumaczeniu słowo to miałoby odpowiednik w polskim słowie – przechrzta. Naczelni rabini dywagowali nad żydowskością tej grupy aż do 2002 roku. Wtedy też ruszyła kolejna fala emigracji do Izraela, która z przerwami trwa do dnia dzisiejszego. Obecnie w Izraelu  mieszka około 140 tysięcy etiopskich Żydów.

Aleksander Grynberg