Mam przed sobą  kolorową kartkę z reklamą polskiego filmu „Twarz”, którego premiera odbyła się 6 kwietnia. Nie zgadzam się z krótką charakterystyką tego filmu umieszczoną na niej – „Niezwykła komedia”, „Celna i zabawna”. Jest to raczej tragikomedia, satyra na naszą zaściankowość i nietolerancję dla osób wyróżniających się w lokalnej społeczności. Reżyserka filmu  Małgorzata Szumowska ukazuje Polskę w krzywym zwierciadle, w którym każdy może się przejrzeć. Przy niektórych scenach widz się śmieje, ale przez łzy. Jest to pełen ironii, celny i bolesny obraz Polski prowincjonalnej, w dużej mierze uzależnionej od poczynań Kościoła. Reżyserka mówi o swoim filmie : „Nie mogłam użyć figury emigranta, gdyż w Polsce, odmawiającej przyjmowania uchodźców, właściwie ich nie ma. Posłużyłam się więc moim bohaterem jako alegorią odrzucenia”, „TWARZ jest bardziej wyrazista niż wcześniejsze moje filmy, które także zawierały sporą dawkę krytycyzmu pod adresem kleru”, „Mam wrażenie, że bardzo potrzebujemy takiej perspektywy, szczególnie teraz, gdy rośnie napięcie wokół Polski, gdy jesteśmy jako społeczeństwo mocno podzieleni i mamy coraz gorszą opinię na świecie. To wszystko bardzo mnie boli, budzi mój sprzeciw. Dlatego wybrałam czarny humor”.

Film zaczyna się od sceny, w której szalony tłum golasów szturmuje market, żeby zdobyć  przecenione telewizory. Reżyserka pokazuje alegorię okresu po zmianach ustrojowych, początki kapitalizmu i dążenie za wszelką cenę do posiadania jak największej ilości przedmiotów.

Główny wątek filmu inspirowany jest prawdziwym wydarzeniem – pierwszej udanej operacji przeszczepu twarzy w Polsce. Akcja filmu rozgrywa się  w małej miejscowości, w której budowany jest posąg Chrystusa Zbawiciela większy od stojącego w Rio de Janeiro. Na budowie główny bohater Jacek ulega groźnemu wypadkowi amputacji twarzy. Szybko udzielona pomoc ratuje mu życie i wielogodzinna  transplantacja ratuje mu twarz. Nowa twarz nie przeraża Jacka, akceptuje siebie, ale staje się problemem dla innych. Odrzucenie, negatywny do niego stosunek mieszkańców i przeważającej części rodziny powoduje coraz gorsze samopoczucie bohatera. Tym bardziej, że nie jest pewien uczuć swojej narzeczonej  zachowującej się w sposób ambiwalentny.

Na tegorocznym festiwalu filmowym w Berlinie film „Twarz” otrzymał prestiżową nagrodę Srebrnego Niedźwiedzia Grand Jury.

Zachęcam do obejrzenia tego interesującego filmu, gdyż pobudza on do myślenia, zastanowienia się nad uniwersalnymi sprawami dotyczącymi nas wszystkich. Szczególną moją uwagę zwróciła świetna gra dobrze ucharakteryzowanego Mateusza Kościukiewicza w roli głównego bohatera. Natomiast zszokowała mnie scena rozmowy w rodzinie Jacka porozumiewającej się ze sobą tak intensywnie za pomocą niecenzuralnych sów, że trudno jest zrozumieć, o co im chodzi.

                                                                                                                      Tikwa