Czym jest starość, kiedy się zaczyna

         Czym jest starość, kiedy się zaczyna ?. Czy starość to pogorszenie zdrowia, tak jak choroba przewlekła u 30-sto latka.  Raczej nie. Choroby u ludzi w późniejszym wieku są zazwyczaj liczne czyli „wielowątkowe” Tu mnie boli, tu mnie szczypie. Kiedy człowiek uważa się za starego? Czy gdy  nie słysz dość dobrze, czy jak nie może sobie poradzić z życiem codziennym?  Często starsi ludzie obwiniają innych,  kiedy dopada ich niemożliwość radzenia sobie z prostymi czynnościami.

         Starość nie zawsze  zależy od wieku, bardziej od zdrowia i chęci życia. Zazwyczaj starszy człowiek uznaje się za starego, kiedy staje się słaby i samotny. Nie  ma z kim  porozmawiać na interesujące go tematy  odwołujące  się do jego  pamięci i doświadczenia. Młodsza wiekowo rodzina nie wystarcza, nie rozumie, nie chce korzystać z doświadczeń  swojego seniora. Co zrobić, jak żyć w starszym wieku? Każdy wybiera inaczej. Najtrudniej jest osobom samotnym.

         W Polsce nie ma zwyczaju przenosić się na starość do domów opieki i nie można się temu dziwić. Oglądane  domy starców, nawet te ,, bardzo dobre”, pozbawiają  starych ludzi możliwości „samostanowienia ”, a do tego byli przyzwyczajeni przez całe życie. Nagle są „skazani” na konieczność  podporządkowania się jakimś obcym ludziom.

         Upowszechnia się model  do opieki nad seniorem w domu dotychczasowego zamieszkania.  Ma to swoje pozytywne strony, ale też  stwarza  problemy, szczególnie w momencie pogarszającego się zdrowia podopiecznego.  Jeżeli człowiek nie ma rodziny, zostaje sam na większość czasu i bywa, że leży chory dopóki przyjdzie opiekun  lub sąsiad czy gość. Niezależnie czy mieszka sam czy przy rodzinie problemem jest poczucie samotności, bo chociaż rodzina jest obok, nikt nie ma czasu porozmawiać,  pójść na spacer bo „ oni wolno chodzą”  itp. Z drugiej strony, opieka nad starszym schorowany człowiekiem, stanowi wielkie obciążenie dla rodziny, niezależnie czy wszyscy w niej pracują, czy nie.  To dodatkowe obciążenie burzy porządek życia rodziny, nie mogą żyć po swojemu, zajmować się czym chcą, a kłopoty ze służbą zdrowia pochłaniają wszystkim czas i nadwyrężają  nerwy.

         Poradzenie sobie w tej sytuacji nie jest proste.  Ilu ludzi tyle koncepcji  na temat własnej starości , a jeszcze do tego myślenie o własnej niesprawności odkładamy w dal, w daleką przyszłość , bo może nam się uda być młodym na zawsze !!!!

         Na świecie są różne modele zapewnienia opieki ludziom  starszym, np. osiedla dla seniorów (można zobaczyć jedno z nich  na naszej stronie w wywiadzie z Mają Peretz),  wybrane domy mieszkalne (nasza strona „Mieszkania na wynajem”)  z obsługą i dostępem do lekarzy, różnego rodzaju rehabilitacji i opieki pielęgnacyjnej. Takie rozwiązania są drogie, mało kogo na nie stać a i organizacji opiekuńczych też nie stać na nie. Nawet gdyby były one dostępne ,  nie wiadomo ilu ludzi zdecydowałoby się na ten sposób przeżywania starości. Największą trudność stanowią tutaj  sprawy finansowe. Gdyby wynajmować taką powierzchnie  np. kamienicę od dewelopera to  ceny  takiej usługi są tylko dla bogatych ludzi chcących tam zamieszkać.

         Mnie osobiście zamieszkanie w osobnych mieszkaniach z dostępną obsługą, wydaje się najlepsze. Warto też rozważyć umieszczenie dzieci przedszkolnych w pobliżu takiej siedziby seniorów, albo też z domem dla ludzi dotkniętych niepełnosprawnościami intelektualnymi, aby jedni opiekowali się drugimi zaspakajają konieczność bycia potrzebnym.

         Jest też opcja „ramolinów” gdzie grupa przyjaciół lub znajomych umawia się, że  będą starzeć się razem.  To też ciekawe rozwiązanie, ale nie łatwe w realizacji , bo ilu przyjaciół tyle pomysłów gdzie zamieszkać i czego oczekiwać.

         Domy, jakie znamy, nie są idealne, a nawet  w większości odstraszające, ale może warto pomyśleć  o typowym domu z pokojami (nie mieszkaniami) dla tych samotnych i tych, którzy chcą  lub muszą w takim miejscu zamieszkać . W tym wariancie też nic nie jest proste bo chcielibyśmy  aby pokoje były duże z łazienkami, personel chętny i odpowiedzialny a płatności za to wszystko pokrywała nasza skromna emerytura.  Ale rzeczywistość jest zupełnie inna.

         Musimy się zastanowić jak pomóc starszym schorowanym członkom naszej społeczności. Proszę napiszcie jak widzicie swoją przyszłość, która czy chcemy, czy nie chcemy nadejdzie .